Na tym blogu opisuje ćwiczenia na masę mięśniowa oraz odżywki na masę i muskulaturę
RSS
poniedziałek, 30 maja 2016

Od 2 miesięcy 2 razy dziennie biorę ta odżywkę na masę. Mutant Mass to odżywka dość popularna. Między innymi dlatego bo jest dość tania i podobno skuteczna. Ale ja chce Wam przedstawić moja opinie na temat tej odzywki na masę . Mutant Mass w smaku jest całkiem dobra. Więc opinia na temat smaku jest okej. Ale czy po 2 miesiącach nabrałem masy na tyle dużo by być zadowolonym?

mutantmasspic

Mutant Mass Gainer jest masa! Jest zaprojektowany, aby pomóc Ci przytyć zbudować więcej mięśni, a nie tłumić apetyt lub pomóc spalić tłuszcz, więc schudnąć. To nie jest ktoś, kto szuka produktów, aby schudnąć należy użyć. Jeśli chcesz schudnąć, uciekaj z tego produktu i nie patrzeć wstecz. Zamiast zwrócić się do produktu, który zawiera albo palnika tłuszczu lub tłumiące apetyt, a jeśli można znaleźć taki, który zawiera zarówno wielkie. Produkt powinien być udowodnione klinicznie i mają wystarczająco dużo klinicznie sprawdzonych składników, aby były skuteczne. Aby uzyskać więcej każda zainwestowana złotówka, ćwiczeń i jeść zrównoważonej diety.

Polecam to wszystkim, spróbować każdego smaku, ale nie po prostu spróbować z mlekiem lub wodą (w zależności od preferencji) jest spróbować jednego drgania wodą i jeden z mleka i zmian mleka (czerwony, zielony, niebieski korek) każdy smak jest inny, im wanilii człowiek sam! Ja normalnie wziąć białko trzęsie z pełnym tłuszczu mleka, ale z tego Weight Gainer ... mleko dla mnie osobiście był odrobinę się słodkim nadzieniem! nawet nie mają połowę dzbanek .... mieszane 4 miarki z 460 ml wody i bom dziś słodkim smaku Weight Gainer: P dla każdego, kto zajmuje 3 trzęsie dziennie jak ja bardzo polecam kupując tani mikser z ogromny dzbanek ... wkrótce okaże się, że nie ma żadnego grudek w drgania, tylko upewnij się umieścić w proszku następnie dodać do cieczy bez grudek !!!!

Bez dwóch zdań najlepszy gainer posiłek zamiennik / waga, jaką kiedykolwiek próbowałem. Uważam, że zawartość żelaza być niezwykle wysoka, a tak, to gaz może być niepożądany efekt uboczny - ale pod względem wydajności surowego produktu nie ma sobie równych.

Smak czekolady z orzechów laskowych jest na równi z dowolnym produktem próbowałem od innych firm. Pod względem składu ciała, byłem eksperymentuje z nowym protokołem pokarmowego i potrzebowałem czegoś do pakowania na kilka dodatkowych kalorii. Martwiłam się, że podobnie jak większość zyskała, musiałbym mieć oko na pełzanie tłuszczu, starając się pakować na mięśnie ... ale stało się inaczej. Składniki Mutant Mass wydawało się niezbędne, aby zapewnić doskonałą poruszenia po treningu, wybijanie moje kalorii w tym krytycznym oknie po treningu.

Podczas gdy moja zmiana w diecie jest bez wątpienia w dużej mierze odpowiedzialny za moich zysków (po włączeniu do przerywany czczo rutyna), nie mam wątpliwości, że Mutant Mass dostarczonego fantastyczny fundament mojego eksperymentu: w ostatnich pięciu tygodniach Włożyłam na dziesięć funtów wagi (do 220) i spadły o 3% tkanki tłuszczowej. Mój zysk netto masy beztłuszczowej wynosi około 17 funtów. Jestem absolutnie zachwycona wynikami.
wtorek, 15 marca 2016

Najlepsze odżywki na masę mięśniową i suplementy diety, które polecam:

W porównaniu z ćwiczeniem poprzednim wiosłowanie sztangielką daje o wiele lepszą możliwość sprawowania kontroli zarówno nad ruchem podciągania sztangielki, jak i jej opuszczania. Tajemnica tego tkwi w tym, że ćwiczenie to wykonuje się jedną ręką.
Podciągając sztangielkę do biodra staram się jak najmocniej napinać mięsień najszerszy grzbietu. Gdy sztangielką znajdzie się w górnej pozycji, na moment zatrzymuję ruch i tak mocno jak to jest tylko możliwe „dopinam” ten mięsień, po czym bardzo powoli opuszczam sztangielkę kierując ją do przodu. W pozycji końcowej sztangielką jest w linii głowy.
Podobnie jak w wiosłowaniu sztangą, w kolejnych seriach zmieniam kąt ustawienia tułowia.

09:23, sierobi
Link Dodaj komentarz »

Doskonałe ćwiczenie - te dwa słowa najtrafniej oddają jego wartość. Jest rewelacyjne jeżeli chodzi o działanie na rozwój mięśni pleców. Doskonale „wchodzi" w te mięśnie i doskonale się je czuje. Nie używam do niego zbyt małego ciężaru, bo mięśnie pleców to duża i niezwykle silna grupa mięśniowa i aby pobudzić ją do wzrostu, trzeba zastosować odpowiednio duży ciężar. Nie może on
jednak być zbyt duży, bo w treningach główny nacisk kładę na ruch opuszczania ciężaru, a przy zbyt dużym ciężarze sztangi spowolnianie tego ruchu, a tym bardziej jego kontrolowanie i utrzymywanie mięśni grzbietu w stanie silnego napięcia jest niewykonalne.

screen644_Mar._15_09.10


Dawniej do ćwiczenia tego używałem sztangi prostej i łamanej, teraz jednak używam głównie sztangi łamanej, ponieważ lepiej na nią reagują moje mięśnie.

Najlepsze odżywki na masę mięśniową i suplementy diety, które polecam:

 


Niezwykle istotną fazą tego ćwiczenie jest końcowa część ruchu podciągania sztangi, gdy za pomocą odpowiedniego działania można doprowadzić do bardzo mocnego skurczu mięśni najszerszych grzbietu. Działanie to polega na podciąganiu sztangi aż do samego brzucha z jednoczesnym wypchnięciem klatki piersiowej i ściągnięciem łopatek. Spróbujcie w ten sposób zrobić to ćwiczenie, a przekonacie się jak mocno zareagują na to wasze mięśnie grzbietu.
W ćwiczeniu tym nie trzymam się jednej pozycji tułowia, tylko w kolejnych seriach tułów ustawiam pod innym kątem, począwszy od kąta 140°, a skończywszy na kącie 90°.

09:13, sierobi
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 marca 2016

Schemat powtarza się co roku. Lato mija i znów trzeba wrócić na salę treningową, aby wziąć się solidnie do ćwiczeń. „Solidnie” to nie znaczy, że od razu rzucić się na sprzęt do ćwiczeń i wychodzić z sali treningowej ostatkiem sił.

 

screen643_Mar._14_11.05

 

Zapewne jest dużo amatorów takich treningów, trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że tak ciężkie treningi, chociaż początkowo dają zadowolenie, to w dalszej perspektywie przynoszą mięśniom duże szkody. Kończy się to zawsze w ten sam sposób - przetrenowaniem. A przetrenowanie to m.in. spadek masy mięśniowej i siły.

„Dawaj mięśniom tylko tyle, ile mogą przyjąć". To krótkie, ale jakże mądre zdanie powinno stać się maksymą każdej osoby trenującej na siłowni. Jeżeli w ten sposób będziecie trenować, nie musicie się obawiać ani przetrenowania, ani problemów z rozwojem mięśni i wzrostem siły.
Przetrenowanie to dość skomplikowany proces. Można je zdefiniować jako następstwo zbyt częstych, zbyt ciężkich lub zbyt częstych i zbyt ciężkich treningów. W każdym z tych wypadków, aby do przetrenowania doszło, najpierw musi dojść do przekroczenia progu indywidualnych możliwości organizmu do regeneracji. Jeżeli taka sytuacja się powtarza, wtedy narasta zmęczenie mięśni i dochodzi do ich przetrenowania.

 

Najlepsze odżywki na masę mięśniową i suplementy diety, które polecam:

Problem przetrenowania nie dotyczy tylko wyczynowców, jak to niektórym może się wydawać. Dotyczy on wszystkich osób intensywnie ćwiczących na siłowniach. Tak naprawdę przetrenowanie częściej zdarza się niewyczynowcom, niż wyczynowcom, bo wyczynowcy mają większą świadomość negatywnych następstw intensywnych treningów i potrafią ustrzec się przed nimi.
Jednym ze sposobów na to jest zrobienie tygodnia przerwy po 6-8 tygodniach ciężkich treningów, a następnie tygodnia treningów o intensywności co najwyżej średniej.

Przetrenowanie dopada najczęściej osoby, których celem jest szybki (zbyt szybki) wzrost masy mięśniowej. Ten ich pęd do dużych mięśni powoduje, że popełniają wiele błędów. Osobom takim towarzyszy zazwyczaj przekonanie, że im ciężej będą trenować, tym szybciej mięśnie będą im rosły. W konsekwencji takiego myślenia ich mięśnie dostają o wiele więcej, niż mogą przyjąć.
Znam młodego człowieka, który marzył o dużych mięśniach i bardzo szybko chciał takie mieć. Problem w tym, że dotychczasowe treningi nie dawały mu zadowalających efektów. Pomyślał więc, że to się zmieni, gdy zmusi mięśnie do cięższej pracy i zrobił to w sposób najprostszy z możliwych, dodając do każdego ćwiczenia po 2 serie. Nie dało to jednak spodziewanych rezultatów.
Następnym krokiem były serie do wyczerpania mięśniowego, robił ich 2 w każdym ćwiczeniu. Gdy i to nie przyniosło efektów, robił w ten sposób wszystkie serie. Po tygodniu tak ciężkich treningów zaczął się źle czuć, a po dwóch tygodniach tracić masę mięśniową.
Na treningu i w ciągu dnia ciągle chciało mu się spać. W nocy często się budził i miał duże problemy z ponownym zaśnięciem. Stale był rozdrażniony. Im gorzej się czuł, tym ciężej trenował. W obawie przed stratą masy mięśniowej doprowadził do dużego osłabienia organizmu i w konsekwencji złapał jakąś infekcję. Przez tydzień leżał w łóżku, gdyż wysoka gorączka i zawroty głowy uniemożliwiały mu wstanie z łóżka.
W ciągu tego czasu organizm pozbawiony treningów zregenerował się. Minęło rozdrażnienie i senność. Minęły też problemy z zasypianiem w nocy. Ów młody człowiek zrozumiał, że powodem problemów z rozwojem mięśni, a później ze zdrowiem, było przetrenowanie. Gdy wrócił na salę treningową, dostosował intensywność i objętość treningów do możliwości swojego organizmu. Forma dość szybko wróciła i zaczęły się przyrosty masy i siły mięśni.

Dzięki dynamicznemu rozwojowi nauki obecnie wiele wiemy zarówno o przyczynach przetrenowania, jak i metodach radzenia sobie z nim. Zaczęliśmy coraz bardziej doceniać znaczenie regeneracji mięśni w procesie ich rozwoju, co stanowi skuteczne zabezpieczenie przed przetrenowaniem.
Wielu kulturystów wyznaje taką zasadę, że lepiej trochę nie dotrenować mięśni niż je przetrenować, niedotrenowane mięśnie bowiem rozwijają się, przetrenowane zaś nie.

Pierwszą, najbardziej popularną przyczyną przetrenowania jest nadmierna ilość pracy wykonanej na treningach. Ma to bezpośredni związek ze zbyt dużą liczbą ćwiczeń i serii oraz zbyt dużą częstotliwością i intensywnością treningów.
Wśród dużej grupy osób ćwiczących na siłowniach apetyt na duże mięśnie jest tak ogromny (dotyczy to szczególnie osób młodych), że ich treningi trwają co najmniej po 2 godziny. Tymczasem trening nie powinien trwać dłużej niż 60 minut. Oczywiście, musi być intensywny, co oznacza konieczność posługiwania się dużymi ciężarami i zmuszania mięśni do krańcowego wysiłku. Niepotrzebna jest jednak duża liczba ciężkich serii, wystarczą 2 takie serie w każdym ćwiczeniu, a nie 4 czy 5, co jest już standardem.

Druga, również popularna przyczyna przetrenowania to zbyt krótki czas na odpoczynek, co skutkuje brakiem wystarczająco długiego czasu na regenerację. Nie chodzi tutaj wyłącznie o zbyt częste treningi, ale też o zbyt małą ilość czasu poświęconego na sen i odpoczynek po pracy.
Do tego trzeba jeszcze dodać obciążenie organizmu związane ze stresem, który stale towarzyszy nam w życiu.
To, że między treningami poszczególnych grup mięśniowych zachowane są odpowiednio długie przerwy, np. trening każdej grupy mięśniowej raz na 7 dni, daje tym grupom czas na odpoczynek, nie musi jednak dawać czasu na odpoczynek układowi nerwowemu. Układ ten jest mocno angażowany w każdy trening, niezależnie od tego, czy jest to trening mięśni łydek, czy też grzbietu (im trening cięższy, tym zaangażowanie układu nerwowego większe).
Treningi to nie jedyne obciążenie układu nerwowego. Gdyby tak było, znajdowałby się on w dość komfortowej sytuacji. Do treningów dochodzą problemy dnia codziennego, jak chociażby: kłopoty w pracy i z pracą, kłopoty w domu, kłopoty finansowe. To wszystko mocno „szarpie" i nadweręża układ nerwowy, a przecież tylko dobra kondycja tego układu gwarantuje prawidłowe funkcjonowanie organizmu i dobre warunki do rozwoju mięśni.
Przy zbyt mocno obciążonym układzie nerwowym może dość do sytuacji wręcz kuriozalnej, a mianowicie takiej, że mimo niezbyt dużej częstotliwości treningów, np. 3 razy w tygodniu oraz niezbyt dużej ich intensywności, organizm będzie tak mocno wyczerpany, że dojdzie do przetrenowania.

Badania prowadzone nad przyczynami i skutkami przetrenowania dały zaskakujący rezultat. Okazało się, że są dwa rodzaje przetrenowania: przetrenowanie typu A i przetrenowanie typu B. Przetrenowanie typu A dotyczy treningów siłowych (anaerobowych), natomiast przetrenowanie typu B dotyczy treningów wydolnościowych (aerobowych). Objawy przetrenowania typu A i B są przedstawione w tabeli 1
Przetrenowania bezwzględnie trzeba unikać. W tym celu należy bardzo uważnie obserwować nasz stan psychofizyczny. Jeżeli zauważymy u siebie jakieś niepokojące objawy wymienione w tabeli 1, to trzeba się poważnie zastanowić nad tym, czy nasze treningi są takie, jak być powinny i czy stres, jakiego doświadczamy na co dzień, nie ma zbyt mocnego wymiaru.
Nie należy jednak popadać w panikę, bo nie każdy objaw czy nawet kilka objawów wymienionych w tabeli 1, musi oznaczać, że nasz organizm jest w stanie przetrenowania. Jeżeli jednak dojdziemy do wniosku, że faktycznie tak jest, trzeba jak najszybciej podjąć kroki obronne, do których zaliczają się: przerwa w treningach, właściwa dieta plus suplementacja, oraz zabiegi z zakresu odnowy biologicznej.

screen642_Mar._14_11.03

 

Jeżeli uda nam się bardzo wcześnie „wyłapać" przetrenowanie, to wystarczą 2 lub 3 dni dodatkowej przerwy w treningach i pozbędziemy się problemu. Wznawiając treningi trzeba koniecznie pamiętać o tym, że mają one być dostosowane do możliwości naszego organizmu. Nie chodzi tu tylko o możliwości siłowe, ale przede wszystkim o możliwości do regeneracji mięśni.
Gorzej jest, gdy przetrenowanie wyłapiemy nieco później, ale też nie ma tragedii. Wtedy trzeba zrobić nie 2-3 dni dodatkowej przerwy w treningach, ale 7-10. W trakcie takiej przerwy należy dobrze się odżywiać i spać w nocy minimum 8 godzin.
O wiele gorzej jest, gdy przetrenowanie trwa długi czas, np. przez wiele miesięcy, a my nieświadomi tego wciąż trenujemy intensywnie. Wtedy 10, a nawet 20 dni wolnego od treningu sprawy nie załatwia. Bywa, że konieczna jest nawet kilkumiesięczna przerwa w treningach, aby organizm zaczął funkcjonować w sposób prawidłowy.

 

czwartek, 10 marca 2016

CPF (Codzienna Periodyzacja Falista) to nowa metoda treningowa, wywodząca się ze starej radzieckiej szkoły przygotowania fizycznego. Została ona udoskonalona przez Amerykanów i przystosowana do poziomu osób trenujących na siłowni.


Trening tą metodą doskonale się sprawdza zarówno przy rozbudowie masy mięśniowej, jak i rzeźbieniu tej już posiadanej. W drugim wypadku (rzeźbienie mięśni) powinny z niej korzystać wyłącznie osoby mające co najmniej kilkuletni staż treningowy, gdyż do ćwiczeń używa się dużych ciężarów (80-90% ciężaru maksymalnego, z jakim jesteśmy w stanie zrobić w sposób prawidłowy
maksimum 1 powtórzenie) i w związku z tym każde ćwiczenie należy wykonywać w sposób bezpieczny, aby nie skończyło się kontuzją.

Jest marzec, a zatem zdecydowana większość z nas powoli zaczyna wchodzić w okres treningów na wzrost masy mięśniowej. Z tego też względu metodę CPF omówię pod kątem tego celu treningowego.

Najlepsze odżywki na masę mięśniową i suplementy diety, które polecam:

Co jest tak szczególnego w metodzie CPF?


Przede wszystkim to, że zwiększa ona syntezę białek mięśniowych, co ma kluczowe znaczenie przy zwiększaniu masy oraz siły mięśni. Cztery godziny po treningu metodą CPF synteza białek jest podniesiona o 50% w stosunku do wartości wyjściowej, tzn. takiej, jaka była przed treningiem. 24 godziny po treningu wzrost syntezy białek osiąga wartość 109% i na tym poziomie pozostaje bardzo krótko, wracając w ciągu 36 godzin do poziomu 14% ponad wartość wyjściową. A zatem jeżeli przerwa między kolejnymi treningami danej grupy mięśniowej trwa zbyt długo, to synteza białek mięśniowych w trenowanych mięśniach maleje, co ogranicza możliwości ich rozwoju. Aby utrzymać wysoki poziom tej syntezy, nie można robić zbyt długich przerw w treningach danej grupy mięśniowej. I dlatego trening metodą CPF odbiega od bardzo popularnej zasady treningu, która mówi, że jedną grupę mięśniową należy trenować raz w tygodniu.

Synteza białek mięśniowych odnosi się do absorpcji, rozwoju i odbudowy białka w komórkach mięśniowych. To nie jedyny czynnik do rozbudowy mięśni, ale jeden z najważniejszych. Zachodzi ona zarówno w mięśniach poddawanych treningowi, jak i pozostałych, przy czym w tych pozostałych ma ona dużo mniejszy wymiar. W czasie treningu zasadniczego robimy ćwiczenia, w trakcie których intensywnie pracuje duża grupa mięśni, tak więc we wszystkich tych pracujących mięśniach synteza białek jest na wysokim poziomie.

Ogólne zasady treningu wg metody CPF


1. Trenujemy 3, 4 lub 5 razy w tygodniu.
2. Co trening zmieniamy parametry treningowe (ciężar użyty do ćwiczeń, liczba serii i liczba powtórzeń).
3. Stosujemy dwa rodzaje treningu: trening zasadniczy i trening uzupełniający.
Na treningu zasadniczym robimy wyłącznie ćwiczenia na duże grupy mięśniowe i są to podstawowe ćwiczenia wielostawowe, wymagające od nas bardzo dużego wysiłku, np. przysiady ze sztangą (mięśnie czworogłowe ud), martwy ciąg (mięśnie grzbietu), wyciskanie sztangi na ławce poziomej (mięśnie klatki piersiowej).
Na treningu uzupełniającym robimy ćwiczenia na pozostałe grupy mięśniowe.
4. Robimy tylko jedną wersję danego ćwiczenia.
Jeżeli na mięśnie czworogłowe ud wybraliśmy przysiady ze sztangą na górnej części pleców, to nie zmieniamy tej wersji przysiadów na inną, np. na przysiady ze sztangą na górnej części klatki piersiowej.
5. Trening zasadniczy robimy 3 lub 4 razy w tygodniu (częściej się stosuje wersję 3 razy w tygodniu), natomiast trening uzupełniający raz w tygodniu i zawsze jest to ostatni trening w tygodniu.
6. Treningi tak ustawiamy, aby na każdym kolejnym robić w seriach inną liczbę powtórzeń. Na przykład, na jednym treningu robimy w seriach małą liczbę powtórzeń (6), używając do ćwiczeń dużego ciężaru, na drugim zaś większą liczbę powtórzeń (12), używając do tego ciężaru znacznie mniejszego.
7. Treningu uzupełniającego zbyt mocno nie rozbudowujemy, ponieważ treningi zasadnicze mocno zmęczą nasze mięśnie (dotyczy wszystkich mięśni).
8. Idea metody CPF polega na cotygodniowym zwiększaniu objętości treningów (dotyczy to głównie treningów zasadniczych). Można to robić za pomocą zwiększenia ciężaru używanego do ćwiczeń, liczby serii lub powtórzeń w serii. W wypadku zwiększenia ciężaru nie musi to być od razu zwiększenie o 5 czy 10 kg, w zupełności wystarczy zwiększenie o 1 czy 1,5 kg. Liczy się przede wszystkim to, aby zwiększyć wagę ciężaru, a o ile się ją zwiększy, jest sprawą drugoplanową.
9. Jeżeli przez 2 łub 3 tygodnie nie jesteśmy w stanie zwiększyć ani ciężaru, ani liczby powtórzeń w seriach, to oznacza, że potrzebny nam jest tydzień treningów o małej objętości i intensywności, tzw. tydzień regeneracyjny.
10. Metodę CPF stosujemy dotąd, dokąd przynosi efekty.

Ponieważ najczęściej wybieranym rozwiązaniem jest trening 4 razy w tygodniu (3 treningi zasadnicze, 1 trening uzupełniający), więc skoncentruję się na takim układzie treningów. Przysiady ze sztangą, wyciskanie sztangi na ławce poziomej i martwy ciąg to odpowiedni zestaw ćwiczeń na początek. Oczywiście, wykonujemy je w treningu zasadniczym.

Przykładowe rozplanowanie treningów


Poniedziałek - trening zasadniczy (przysiady ze sztangą, wyciskanie sztangi na ławce poziomej, martwy ciąg)


Środa - trening zasadniczy (martwy ciąg, przysiady ze sztangą, wyciskanie sztangi na ławce poziomej)

Piątek - trening zasadniczy (przysiady ze sztangą, martwy ciąg, wyciskanie sztangi na ławce poziomej)

Sobota - trening uzupełniający (kolejność wykonywania ćwiczeń i ćwiczenia wg uznania)
Wyjściowa liczba serii, powtórzeń w seriach oraz waga ciężarów używanych do ćwiczeń


Zaleca się zastosowanie 3 różnych liczb serii i 3 różnych liczb powtórzeń. Oczywiście, ciężar jest dobrany odpowiednio do liczby powtórzeń w seriach, tzn. im większa liczba powtórzeń, tym ciężar mniejszy.

PRZYKŁAD PLANU TRENINGOWEGO

Trening A: Liczba serii - 6
Liczba powtórzeń - 3 Waga ciężaru użytego do ćwiczeń - 70% CM
CM - ciężar maksymalny z jakim w sposób poprawny możemy zrobić jedno powtórzenie
Uwaga! Powtórzenia robimy w sposób eksplozywny, czyli ciężar wypychamy w górę w sposób bardzo dynamiczny.
Trening B: Liczba serii - 5
Liczna powtórzeń - 5 Waga ciężaru użytego do ćwiczeń - 80%CM
Uwaga! Powtórzenia robimy bez zbytniego przyspieszania i opóźniania ruchu
Trening C: Liczba serii - 4
Liczba powtórzeń - 8 Waga ciężaru użytego do ćwiczeń - 70%CM
Uwaga! Powtórzenia robimy w sposób typowy dla okresu zwiększania masy mięśniowej, czyli ciężar wypychamy szybko, opuszczamy zaś powoli.

Najgorzej jest w nocy. Kurcz łapie za łydkę, a wtedy człowiek budzi się nawet z najgłębszego snu, próbując w jakiś sposób opanować ból.
Jest jeszcze gorzej, gdy kurcz pojawia się na wysokości uda, obejmując mięsień czworogłowy lub mięśnie przywodziciele.


Szczególnie ten drugi wyzwala fatalne odczucia, które jednak wymagają przynajmniej kilkunastu minut, aby opanować sytuację, a i tak nie ma gwarancji, czy kurcz mięśni się nie powtórzy
Skąd to się bierze? Najłatwiej jest zwalić sprawę na przeciążenia treningowe, zmęczenie albo spanie z podkurczonymi nogami, I faktycznie pewną „odpowiedzialność” te czynniki ponoszą, ale główna przyczyna tkwi w zaburzeniach elektrolitowych, które zakłócają przewodnictwo elektryczne w nerwach obwodowych i mięśniach, a także - krążenie krwi.

Najlepsze odżywki na masę mięśniową i suplementy diety, które polecam:

Na ogół przez zaburzenia elektrolitowe rozumie się niedostatek dwóch minerałów w organizmie: potasu i magnezu „ze wskazaniem" na potas. Elektrolity tracimy podczas treningu, podczas pracy, a także podczas choroby, gdy organizm toczy walkę z wirusami czy bakteriami.

Tak naprawdę to tracimy je „przy każdej okazji", chodzi oczywiście o okazje stresujące w jakiś sposób organizm. Minerały są bardzo wrażliwe na wszelki brak równowagi metabolicznej.
W szczególnych przypadkach minerały wyciekają z organizmu, a jednym z takich szczególnych przypadków jest przyjmowanie niektórych leków na nadciśnienie. Są to leki moczopędne, a zatem ich stosowanie wiąże się z utratą minerałów wraz z moczem.
Podobna, a nawet bardziej niebezpieczna sytuacja zdarza się przy zatruciach wywołujących wymioty i biegunkę. Wtedy tracimy minerały w zastraszającym tempie.
Jakby i tego było za mało, utrata minerałów może nastąpić również wtedy, gdy pijemy kilka litrów wody dziennie. Jest to pewnego rodzaju ironia losu, bo nawadnianie organizmu, szczególnie w dni gorące, jest bardzo pożądane, ale przecież im więcej pijemy, tym częściej wydalamy mocz, który zabiera ze sobą minerały.

Kawa i herbata wypłukują potas i magnez, a w konsekwencji mięśnie nie są w stanie funkcjonować sprawnie, co w krytycznym przypadku doprowadzi do kurczu. Trzecim pierwiastkiem, który ma wpływ na prawidłowe kurczenie się (nie mylić z „kurczem"!) mięśni, jest wapń. Do bolesnego kurczu dochodzi bezpośrednio z racji mniejszego ukrwienia odpowiedniego odcinka tkanki mięśniowej.
Prawdziwy kłopot zaczyna się wtedy, gdy kurcz łapie nas podczas pływania. Aby zapobiec przykrym następstwom, należy profilaktycznie nauczyć się rozciągać mięśnie nóg, Dobrze wyszkoleni pływacy nabierają wtedy powietrza do płuc i chwytają dwiema rękami za nogę, nie zważając na konieczność znalezienia się pod powierzchnią wody podczas takich manipulacji.

Co ciekawe, dieta wysokobiałkowa powoduje wydalanie większej ilości moczu, bo jest to konsekwencja usuwania rozpuszczonych w wodzie azotowych produktów rozpadu białek. Przy okazji warto przypomnieć, że stosowanie diety, w której ilość białka wynosi powyżej 2,5-3 gramów na kilogram masy ciała, może okazać się kłopotliwe, bo „nie każda nerka" da sobie radę z filtrowaniem metabolitów białkowych.
Miejmy też na uwadze fakt, że pot zawiera wprawdzie elektrolity o różnym składzie chemicznym, ale najwięcej jest w nim potasu i magnezu, a to oznacza, że właśnie te elektrolity najczęściej tracimy nie tylko podczas aktywności fizycznej, ale również podczas zwykłych zajęć w dni upalne.

Niebagatelną rolę odgrywa tu magnez, Ma on swój udział jako czynnik aktywizujący proces przewodzenia impulsów elektrycznych. (Impuls powoduje, że komórka jest w stanie czynnym i reaguje na bodźce). Magnez jest poza tym niezbędny do metabolizowania (przemian organicznych) wapnia, fosforu, sodu, potasu i witaminy C, a także do prawidłowej czynności nerwów i mięśni.
Co ciekawe, stężenie magnezu jest utrzymywane w surowicy krwi na stałym poziomie, czego nie obserwuje się w odniesieniu do jakiegokolwiek innego składnika odżywczego. Już sam ten fakt sugeruje, że dbałość o dostawę tego pierwiastka w sytuacjach niedoboru wywołanego pracą mięśni i nerwów jest szczególnie ważna. Magnez bierze udział w tworzeniu nowych komórek, wspomaga kurczenie się mięśni i funkcjonowanie centralnego układu nerwowego, stanowi też część mineralnej struktury kości.
Wysiłek fizyczny zawsze wpływa na ubytek magnezu w organizmie (dotyczy to szczególnie sportowców) i dlatego należy uzupełniać ten ubytek tak szybko, jak to możliwe.

Dużo pić, ale woda nie może być „zbyt cienka". Chodzi o to, żeby do organizmu dostawał się płyn, który zostanie włączony do systemu trawiennego, a nie tylko do nawilżania organów, przepłukiwania ich i transportowania toksyn na zewnątrz, bo wtedy nawadnianie jest ogra-niczone - tylko 15% czystej wody wchodzi do obiegu, reszta bardziej wypłukuje elektrolity, niż nawadnia.
A zatem wodę do picia warto uzupełnić sokiem z cytryny albo sokiem z jakiegokolwiek innego owocu czy warzywa, bo tylko wtedy ograniczymy ilość wydalanego moczu razem z elektrolitami.

Pod ręką trzeba mieć pewne środki, które pozwolą włóknom mięśniowym na normalne przewodnictwo elektryczne. Niech to będzie Aspargin (potas z magnezem) jako lek podstawowy w momencie, gdy czujemy, że sytuacja zaczyna być gorąca, bo każdy ruch sygnalizuje możliwość wystąpienia skurczu spastycznego, czyli kurczu.
Jeszcze mocniejszym środkiem będzie zestaw elektrolitów zawartych na przykład w Orsalicie. Jeżeli po ciężkiej pracy czujemy się zagrożeni, rozpuszczamy torebkę Orsalitu w szklance wody, wypijamy i możemy spać spokojnie.

Dobrze jest kupić Calcium Pantothenicum
(dawka 100 mg) i spożywać przez miesiąc po jednej lub dwie tabletki dziennie razem z witaminą B complex.
Kolejny dobroczyńca to Folik, czyli kwas foliowy, który trzeba przyjąć w sytuacji zagrożenia przed snem w ilości 3-4 tabletek, Następnym jest Chela Mag Be Skurcz,
który zawiera wysoko przyswajalną formę magnezu w postaci diglicynianu oraz równie wysoko przyswajalną formę potasu (cytrynian), co ułatwi tkance mięśniowej prawidłowe funkcjonowanie, a dodatek witaminy B6 przyczyni się do poprawy funkcji układu nerwowego.

Prostym zabiegiem ułatwiającym mięśniom prawidłowe funkcjonowanie jest gorący prysznic po wysiłku - rozluźnia włókna mięśniowe.
Każdy z tych środków może zadziałać, ale jeżeli kurcze mięśni powtarzają się często, wtedy najlepiej będzie przetestować własny organizm, aby dowiedzieć się, na co najlepiej reaguje, bo to pozwoli stwierdzić, czego nam brak. Idealnym rozwiązaniem będzie wyprawa do laboratorium i wykonanie tam jonogramu, który pokaże, co należy uzupełniać w pierwszej kolejności.

09:15, sierobi
Link Dodaj komentarz »

Czasem odczuwamy tzw. zmęczenie popołudniowe. Około godziny 16 lub 17 nagle doznajemy „ataku zmęczenia”. Skąd ono się bierze? Odpowiedź brzmi: z hipoglikemli, czyli niskiego poziomu cukru we krwi.


Najdziwniejsze jest jednak to, że organizm potrafi „narzekać" na brak cukru już po spożytym obiedzie, a przecież z natury rzeczy poziom cukru powinien być niski tylko wtedy, gdy brzuch jest pusty.
Okazuje się, że mimo wszystko do hipoglikemii może dojść również po obfitym posiłku na skutek nadmiernej reakcji ze strony insuliny. Kiedy jemy dużo węglowodanów, następuje skok poziomu cukru w górę, ponieważ węglowodany są rozkładane w żołądku na glukozę, która wnika do krwi.
Organizm z reguły wydziela wtedy insulinę, która przywraca prawidłowe stężenie cukru. Bywa jednak tak, że organizm zaskoczony albo wręcz zszokowany nadmiarem węglowodanów wydziela insulinę w nadmiarze. Taki „nadmiar" zabiera więcej cukru niż powinien, a w rezultacie następuje spadek glikemii. Zjawisko otrzymało nazwę hipoglikemia reaktywna, skutkująca znacznym poczuciem zmęczenia.

Najlepsze odżywki na masę mięśniową i suplementy diety, które polecam:


Co robić, jeżeli zjawisko powtarza się dość często?


I tu wkraczamy „rewolucyjnie” na poletko zagospodarowane tradycyjnie. Zgodnie z ostatnimi próbami związanymi z alternatywnymi sposobami produkcji energii, należy przyzwyczajać organizm do spalania tłuszczów (zamiast węglowodanów) w celu wytworzenia energii. Robi się to w następujący sposób:
Kiedy tylko możemy, zastępujemy węglowodany produktami bogatymi w dobre tłuszcze - oliwa z oliwek, awokado, orzechy, olej kokosowy, jajka, masło I mięso (Należy unikać olejów o wysokiej zawartości kwasów omega-6 z pestek winogron, słonecznika, kiełków pszenicy, kukurydzy, soi, krokosza). Coraz bardziej upada mit o szkodliwości tłuszczów nasyconych - wbrew tradycyjnemu przekazowi stanowią one element zdrowej diety.


Jeżeli zastąpimy węglowodany dobrymi tłuszczami i nadal odczuwamy głód, oznacza to, że należy zwiększyć ilość spożywanych tłuszczów, natomiast udział węglowodanów powinien brać się głównie z warzyw i owoców. Zgodnie z tą teorią, rezygnacja z obiadu lub kolacji wymusza na organizmie konieczność spalania tłuszczów przechowywanych w tkankach.
U ludzi niećwiczących organizm potrzebuje 6-8 godzin dla wyczerpania zapasów glikogenu (cukru), więc po upływie tego czasu rozpoczyna się spalanie tłuszczu. U osób regularnie ćwiczących glikogen zanika wraz z zakończeniem intensywnego treningu. Powstaje problem: Uzupełnić szybko zapasy węglowodanów czy odczekać godzinę na proces automatycznego spalania tłuszczów, który powinien rozpoczynać się właśnie po treningu? Skądinąd wiemy, że interwałowy trening cardio stymuluje spalanie tkanki tłuszczowej przez wiele godzin po treningu. Czy zatem organizmowi nie byłoby łatwiej, gdybyśmy ograniczyli wtedy podaż węglowodanów na rzecz tłuszczów?

Smakosze powiedzą, że warto, ale być może nie wiedzą, co w tych wędlinach „siedzi" oprócz ulepszaczy i wypełniaczy. Oto najczęściej używane składniki do wyrobu wędlin:

 


E250 - Azotan potasu, czyli składnik soli peklującej mięso, stosowany również w nawozach chemicznych przez rolników. Niestety, jest rakotwórczy.


E407 - Karagen. Jest to składnik używany do zagęszczania nie tylko wędlin, ale też lodów, dżemów, serków twarogowych i margaryny. Według badaczy, powoduje zapalenie jelit, owrzodzenia I nowotwory. Taką opinię wydała Międzynarodowa Agencja Badania Raka. Wprawdzie do produktów spożywczych używany jest karagen natywny, czyli nieszkodliwy, ale w połączeniu z bakteriami, procesami przetwórczymi i sokiem żołądkowym staje się szkodliwy.


E450 - Difosforany sodu i potasu. Są to regulatory kwasowości, a stosuje się je najczęściej w serkach topionych i w wędlinie. Spożywanie ich w dużej ilości (więcej niż 70 mg na 1 kg masy ciała) doprowadza do pogorszenia wchłaniania wapnia, magnezu i żelaza oraz - do osteoporozy.

Najlepsze odżywki na masę mięśniową i suplementy diety, które polecam:


E621 - Glutaminian sodu. Jest to wzmacniacz smaku i zapachu, a więc wydaje się być pożyteczny, gdyby nie fakt, że ma on wyjątkową zdolność do kumulowania się w organizmie w dużych stężeniach. Działa neurotoksycznie, osłabia zdolność koncentracji, upośledza powstawanie nowych połączeń nerwowych w mózgu, sztucznie zwiększa apetyt, wywołuje nadmierne pocenie się. Te wszystkie skutki uboczne nie pojawiają się od razu, doświadczamy ich dopiero po kilku latach, w zależności od tego, jak często spożywamy produkty zawierające ten środek.


W tej sytuacji pojawia się pytanie, co jeść, aby przeżyć w dobrym zdrowiu. Praktycznie rzecz biorąc, najlepiej jest kupować mięso i gotować je lub dusić w domu. Jeżeli jeszcze nauczymy się przyrządzać je metodą domową, a nie „przemysłową", na pewno dużo na tym skorzystamy.

środa, 09 marca 2016

Zdaniem dietetyków amerykańskich, na takie określenie zasługuje zwykły (w praktyce niezwykły!) pieprz czarny. Potocznie jest stosowany jako przyprawa do wielu produktów spożywczych, natomiast niewiele osób zna jego działanie zdrowotne przy regularnym spożywaniu. Warto poznać zalety pieprzu:

Najlepsze odżywki na masę mięśniową i suplementy diety, które polecam:


- Przegania depresję. Jest naturalnym antydepresantem. Zawarty w nim związek zwany piperyną stymuluje poznawcze funkcje mózgu, usuwa depresję oraz pomaga mózgowi lepiej pracować.
- Zapewnia lepsze przyswajanie treści odżywczych. Pomaga organizmowi szybciej absorbować cenne treści. Umożliwia też lekom lepszą przyswajalność.
- Hamuje anoreksję. Stymuluje apetyt i ulepsza trawienie w sposób naturalny. Dodawanie pieprzu do zupy może rozluźnić hamulce anorektyczce i sprowokować dojedzenia.
- Efektywnie uwalnia od kaszlu. Antybakteryjne właściwości czynią z niego naturalne remedium na chore gardło i kaszel, a także na nadmierne przekrwienie błony śluzowej gardła.
- Jest pomocny dla skóry i włosów. Pieprz konsumowany regularnie nadaje skórze zdrowy wygląd, a przy okazji leczy łupież, kiedy jest aplikowany bezpośrednio na skórę głowy.
- Pomaga obniżyć wagę ciała. Warto włączyć pieprz do diety, jeżeli planujemy utratę wagi, ponieważ pieprz powoduje rozpad komórek tłuszczowych, ułatwia pozbycie się nadmiaru wody i toksyn z organizmu.
- Zapobiega nowotworom. To wspaniałe zioło jest przepełnione antyoksydantami, zostało też rozpoznane jako środek zapobiegawczy przed ryzykiem zachorowania na kilka rodzajów raka.

Naukowcy angielscy odkryli mało znany dotąd związek w brokułach, który poprawia stan zdrowia osób cierpiących na zapalenie stawów. Związek ten nazywa się sulphoraphane. Aktywnie powstrzymuje on destrukcję stawów, jeżeli tylko człowiek konsumuje regularnie brokuły.
Sulphoraphane występuje również w innych warzywach krzyżowych, np. w kapuście, kalafiorze i brukselce, ale w brokułach jest go najwięcej. Poza działaniem na stawy sulphoraphane ma również właściwości antyzapalne i antynowotworowe.
Na zapalenie stawów cierpi 1 osoba na 6 i jest to obecnie najbardziej powszechna choroba w USA.

Najlepsze odżywki na masę mięśniową i suplementy diety, które polecam:

 
1 , 2 , 3 , 4